Wczoraj wieczorem zza oceanu doszła do nas bardzo ciekawa wiadomość. Palm, pionier rynku palmtopów i smartphone’ów nie potrafi wygrać na rynku z Apple czy chociażby azjatyckim gigantem – HTC. Wobec przygniatającej przewagi wroga poddaje się i wystawia swe technologiczne truchło na sprzedaż. Palm Pre nie został iPhone Killerem, a Palm nie przetrwał zabójczej konkurencji… Ciekawie wygląda giełda firm, które mogłyby amerykańskie przedsiębiorstwo kupić.
W Stanach najwięcej spekuluje się o HTC i to właśnie tajwański koncern kreowany jest na kontynuatora linii Palm. Głównie ze względu na fakt, że to właśnie HTC jest chyba jedną z nielicznych marek, które rzeczywiście mogą zagrozić hegemonii Apple na rynku. Drugą firmą o której sporo się mówi jest oczywiście RIM – BlackBerry to w USiA telefon wręcz kultowy, głównie ze względu na to, że najsławniejszym jego użytkownikiem jest nie kto inny jak BarrackObama ;-)
Trochę rzadziej mówi się o Lenovo, Microsoft, HP czy Google. Ale tak naprawdę najciekawiej wygląda lista “czarnych koni” w wyścigu po markę Palm. Oto ona:
- Apple – niektórzy są zdania, że obie firmy sporo od siebie “pożyczały” pomysłów. Mi się wydaję, że ostatnio pożyczać pomysły to sobie mogli ludzie z Palm… Nie mniej jednak taki zakup byłby naprawdę ciekawy, z pewnością owocem takiego przejęcia byłby prawdziwy iPhone Killer ;)

- Nintendo – na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się trochę szalony, ale po dłuższym zastanowieniu trzeba zapytać się samego siebie: dlaczego nie? I co na to Mario???
- Dell – nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że smartphone Dell-Palm będą robione w Łodzi :P
- Nokia – pod takim projektem podpisałbym się rękoma i nogami! To byłoby niezwykle ciekawe, ale równie ryzykowne dla użytkowników obu tych systemów.
- Sony – tej propozycji nie rozumiem, jest chyba bardziej egzotyczna niż Nintendo i Nokia razem wzięta. I chyba równie mało prawdopodobna, w końcu Sony ma już swojego Ercissona. Trójkąt z Palm chyba więc nie wchodzi w rachubę.
- Motorola – podobno były już kiedyś plotki o połączeniu obu tych przedsiębiorstw. Problem jednak w tym, że Motorola sama nie jest chyba w najlepszej kondycji. Interes ślepego i Kulawego daleko by nie zaszedł.
Źródło: engadget

Napisz komentarz