Dzisiaj przybliżę Wam trochę program, którego jestem strasznie ciekaw, ale z przyczyn praktycznych nie mogę go wypróbować. Tą aplikacją jest Psiloc World Traveler na Symbiana, o którym zresztą już raz wspominałem. To program, jak sama nazwa wskazuje, przeznaczony dla osób podróżujących. Ma im w tym pomóc udzielając praktycznych rad i informując w najważniejszych kwestiach podczas wizytowania obcych krajów. Słowo daje, gdyby powstała wersja Psiloc World Traveler w wersji dla podróżujących komunikacją miejską po Łodzi, chętnie wykupiłbym licencję. Niestety, nie zapowiada się na taką aktualizację, więc zmuszony jestem sugerować się tym co piszą o nim prawdziwi podróżnicy ;-).W tym przypadku będzie to jeden z redaktorów All About Symbian.
Po pierwsze, PWT wita nas bardzo fajnym, obracającym się globem na którym zaznaczone jest nasze położenie. Coś dla fanów podróżowania palcem po mapie, bo wirtualnym globem można dowolnie okręcać – niestety, nie można przybliżać na nim żadnych map, a sama animacja to tylko ładna graficzna bajera. Moim zdaniem to tak jakby zawinąć kamień w opakowanie po cukierku. Największą radość podróżującym za pomocą linii lotniczych będzie moduł Flight Assistant. Po wpisaniu daty wylotu oraz numeru lotu, aplikacja sprawdza online status kursu. Dowiemy się więc czy samolot odleci zgodnie z planem, zostanie uziemiony na lotnisku, lub porwany podczas międzylądowania w Moskwie. OK, w tym ostatnim przypadku żartowałem, ale taka informacja może być lepsza niż ta jakiej udzielają niektóre linie lotnicze, szczególnie te, których nazwa zaczyna się na R. Opcja taka bywa szczególnie przydatna na dłuższych trasach, ponieważ pozwala się przygotować na ewentualny dłuższy pobyt w porcie lotniczym, który ma być dla nas miejscem przesiadki.
Psiloc World Traveler posiada też moduł pogodowy, który przewiduje pogodę na kolejne 5 dni. Wadą tej opcji jest na pewno to, że program nie uaktualnia miejsca położenia za pomocą GPS. Dlatego, jeśli komuś zależy na informacji dotyczących aury w mieście gdzie właśnie wylądował niech pamięta o zmianie swojej lokalizacji “z palca”. Funkcją, której natomiast nie trzeba korygować za każdym razem jest World clock. Jest to jednak udogodnienie, które wiele modeli telefonów ma domyślnie i nie ma sensu, żeby się o tym rozpisywać. Podobnie jest z przelicznikiem walut – popularny moduł w wielu telefonach. Jak dla mnie największą wadą takich rozwiązań jest brak aktualizacji co najmniej raz dziennie. To bardzo cenne narzędzie pod warunkiem, że przedstawia informacje w miarę aktualne.
Najbardziej praktyczną rzeczą w tej aplikacji jest funkcja Travel Safe. To chroniona hasłem i szyfrowaniem danych baza, w której można umieścić kilka cennych informacji. Jeśli obawiasz się o swój paszport, nie chcesz zgubić numeru ubezpieczenia, informacji dotyczącej Twojej karty pobytu lub wizy tutaj możesz je spokojnie umieścić bez obawy o ich zagubienie. No, chyba, że nie będziesz pamiętał hasła dostępu, ale to już Twój problem ;-)
Przy okazji omawiania tego programu warto dodać, że najważniejsze jego opcje, czyli właśnie Travel Safe oraz Flight Assistant udostępnione są tylko w wersji z opłaconą licencją. W darmowym programie niestety ich nie ma. Jedną z największych wad programu jest coś, paradoksalnie, niezależne od niego. Mianowicie fakt, iż najlepiej żeby był on online. W przeciwnym wypadku moduł Flight Assistant jest bezużyteczny, a ceny transmisji danych w roamingu mogą być niezbyt zachęcające do korzystania. Wifi nie jest chyba jeszcze standardem na lotniskach? Dopóki jednak nie dbasz o takie szczegóły jak rachunek za telefon to można być z tego programu bardzo zadowolonym. Krótko reasumując: to bardzo praktyczny program, szczególnie dla osób, które wiele podróżują. Oczywiście przyda się także na pojedynczy, urlopowy wypad do Egiptu czy nawet bliżej. Działa na Symbian S60 piątej edycji. Jak widać po screenach, autor testu z AAS używał Nokii 5800. Program można ściągnąć ze strony Psiloc World Traveler.
Źródło, Foto: AllAboutSymbian




Napisz komentarz