Mr. Niceguy czyli Symbian z dobrej strony

śr, paź 21, 2009

artykuł

Mr. Niceguy czyli Symbian z dobrej strony

Kilka dni temu opisałem w telegraficznym skrócie historię Symbiana, platformy, która jest obecnie najbardziej popularnym OS-em na urządzenia mobilne, a w tym kontekście na komórki. Żeby nie być gołosłownym dziś przedstawię garść faktów, które udowadniają, że Symbian nie bez powodu ma tak wysoką pozycję wśród użytkowników. Zapraszam do wpisu!

  • Symbian jest systemem dedykowanym na telefony komórkowe i jakkolwiek głupio by to nie brzmiało jest rozwijany z uwzględnieniem tej platformy sprzętowej, co pociąga za sobą wiele konsekwencji. To jest po prostu software stworzony do telefonu :)
  • Dla mnie osobiście największą zaletą Symbiana jest jego popularność. Jest on instalowany na bardzo wielu modelach kilku marek, a to sprawia, że nawet gdy przesiądziesz się z Nokii na Sony Ericssona nie doznasz apopleksji przy próbie wysłania SMS. Różnice będą widoczne, ale co Symbian to Symbian :-)
  • Symbian jest stabilny! Może nie każdy ma takie doświadczenia, ale ja uważam, że jest to OS, któremu można zaufać jeśli chodzi o zaufanie do poziomu jego pracy.
  • Symbian jest szybkim OeSem. Oczywiście, jeśli mamy zainstalowanych miliard aplikacji, które uruchamiają się przy starcie telefonu, możemy cierpieć. Jednak jeśli zdarza nam się często próbować nowe programy i instalować, a później je usuwać to nie powinno to raczej wpłynąć na pracę systemu. Aż dziwne :) Telefony z Symbianem włączają się zresztą dosyć szybko.
  • Fakt, że system ten tworzony jest pod C++ sprawia, że dla zaawansowanego użytkownika nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia na Symbianie. Może trochę przesadziłem, ale ilość cracków i DIY ulepszeń jest imponująca. Przy tym punkcie warto także dodać obsługę przez OeSa plików Java.
  • Kompatybilności z wieloma środowiskami, nie tylko z wyżej wymienioną Java – warto dodać, że Symbian ma wsparcie dla takich standardów i środowisk jak MMS, IPv6, WCDMA oraz oczywiście Bluetooth.Wspiera też pewnie wiele innych, które mają małe zastosowanie, albo na razie nie są tak popularne.
  • Środowisko Symbian jest oprogramowaniem, które może “polatać” na naprawdę wielu modelach telefonów co sprawia, że nie musisz się rozstawać z Symbianem przy zmianie telefonu!
  • Symbian daje nam wolny wybór przy wyborze aplikacji jakie chcemy mieć na swoim telefonie. Nie chcesz IE lub Safari? No to nie masz! ;-)
  • Last but not least – część kodu OeSu jest już na wolnej licencji! Viva la Open Source! ;-)

Na teraz to tyle, chociaż mam już w głowie kilka myśli do następnego wpisu, w którym wymienię wady eski. Zdaję sobie sprawę, że moje wnioski są bardzo ogólne i, że wielu z Was się z nimi nie zgodzi. Podejrzewam, że szczególnie jeśli chodzi o szybkość systemu ;-) Oczywiście, krytykę i wszelkie podpowiedzi przyjmę z miłą chęcią, więc zapraszam do pisania własnych spostrzeżeń.

Foto: James Nash (aka Cirrus)

Jeżeli uważasz te informacje za ciekawe to kliknij na poniższy przycisk i wykop ten artykuł

, , , , , , , , ,



6 Komentarze do tego artykułu

  1. Kamil Mówi:

    Ja się w pełni zgadzam z twierdzeniem, że Symbian jest szybki. Kilka telefonów już w swoim życiu miałem, paroma więcej się bawiłem i uważam, że moja Nokia e71 jest jednym z bardziej responsywnych telefonów.

    Oczywiście, nie jest tak, że nie ma wad, ale co do jej szybkości, to mucha nie siada.

    A tak offtopic, skoro już zacząłem pisać, to mam fajny pomysł na aplikację dla Symbiana: “Pokaż mi co zabija moją baterię”. Nokia wytrzymuje mi kilka dni (nawet nie wiem ile, ale chyba tak: 4-5), czyba, że w tle działa tajemniczy proces, który przyśpiesza start mojej nawigacji GPS (Garmin). Wtedy bateria pociągnie 50% mniej czasu :) Niestety proces ten sam się uruchamia przy starcie systemu i za kazdym startem Garmina, wiec trzeba stosowac triki, żeby nie dział non-stop.

  2. Michał Małaj Mówi:

    Aż tyle nieścisłości w takim artykule jest mnóstwo, nie dziwię się że potem tyle polemik, plotek wokół tego systemu.

    1. Kto pisze że Symbian jest dla OSem tylko dla komórek to jest w błędzie. Po pierwsze Symbian powstał jako EPOC jako system dla PDA firmy Psion. Symbian jest pełnoprawnym OSem dla architektury RISC z ARM i jak x86 dla Intela. Dlaczego Symbiana nie ma w netbookach,albo w sprzęcie typu PC? Bo do niedawna nie było czegoś takiego jak Hardware Abstraction co pozwoliłoby na bezproblemowe pisanie sterowników, teraz możesz kupić sobie układ scalony i tworzyć sobie własny klon Symbiana.

    2. Z popularnością byłbym bardzo ostrożny. Okazuje się że jak wiele ludzi “dostało” telefon z Symbianem od operatorów w ramach promocji. W Polsce jakoś operatorzy nie zwracają zbytnio uwagi na to co jest w “środku” wobec klienta. Drugi powód dla którego popularność telefonów z Symbianem jest coraz więcej jest cena. Obecnie telefony z Symbianem 9.1 lub większym mają przystępne ceny. Problemem Symbiana jest dość hermetyczne środowisko developerów – co powoduje że Symbian jest mało atrakcyjny dla mediów.

    3. Stabilność. Owszem może to dotyczy Symbiana 9.1 czy 9.2 z tego powodu że nie mają tak dużo elektroniki i coraz większego zestawu API dla programistów. Jak wiadomo co jest zbyt świeże to i prawdopodobnie jest niedopracowane jak w przypadku Symbiana 9.4. No i jak zabranie pamięci to aplikacja zostanie zamknięta.

    4. Szybkość na Symbianie nie jest taka istotna jakby się wydawało. Nie ma co się ścigać na MHz na procesorach ARM. Paradoks jest inny im bardziej słabszy procesor ARM to bateria będzie dłużej chodziła. Jak raz uruchomisz jedną aplikację to w sumie procesor upora się z wydajnością. Chcesz równocześnie słuchać muzyki i korzystać z internetu to trzeba się liczyć że wystąpi brak pamięci albo będzie komórka wolniej reagowała. No i przede wszystkim obserwować pobór prądu z baterii.

    5. Co z tego że ten Symbian na najwięcej języków programowania i emulatorów z innych OSów (Dosbox, Amiga czy Comodore) jak środowisko programistów jest tak hermetyczne a bariera wejścia w programowanie na Symbiana jest relatywnie wysoka. Poza Chińczykami i Hindusami mało kto interesuje się programowaniem na Symbiana. Zanim napiszesz pierwszy program na Symbiana C++ czeka sporo czasu i dużo czytania.

    6. Nadmiar implementacji i technologii w takiej komórce z Symbianem może przytłaczać użytkownika. Zresztą np: technologia Push to Talk jest relatywnie tania ale wpiera ją tylko infrastruktuta operatora Plusa.
    Zresztą sporo technologii w Symbianie jest zbyt innowacyjne np: SIP, IPv6 czy DBB-H dla przeciętnego użytkownika.

    7. Jednolitość Symbiana to powód dla którego wszyscy by chcieli, ale nie jest możliwe z powodów technologicznych i pewnych zmian w architekturze systemu. Na bazie Symbiana powstały UI S60, MOAP, oraz UIQ co powoduje że tworzy się najpierw wersje pod konkretne UI a potem piszę sie wersje pod starsze Symbian 7-8 i pod nowszego Symbiana 9.x
    W teorii trzeba by pisać program pod S60 2nd, S60 3rd oraz S60 5th (a także dla zachowania istniejących użytkowników UIQ2 oraz UIQ3) czyli napisać 5 wersji prostego programiku. Nowy Symbian^4 tez zerwie z binarną zgodnością z poprzednimi wersjami Symbiana.

    8. Wolny wybór oprogramowania. Powiedziałbym ironicznie że sporo ludzi oczekuje od Symbiana tego żeby był “klonem” PC – chcą normalnego Flash Playera na Symbiana, bardziej wydajniejszej przeglądarki internetowej, łatwego programowania na komórki. Problem w tym źe jak Ci co tworzą strony internetowe na komórki rzadko zastanawiają się która wersja Webkita czy Opery Mobile używa użytkownik komórki z Symbianem. Można już powiedzieć ironicznie że brak wyboru sprawił sukces dla iPhone. Dano osiołkowi sianko i owies….

    9. OpenSource to model biznesowy, okazało się że z “posiadania” własności intelektualnej do kodu tak naprawdę nic nie wynika. Wiec ujawnienie kodu źródłowego pośrednio wymusza na innych uczestnikach rynku przejrzystość wobec innowacji przy założeniu że udostępnienie kodu sprawia że jest coraz więcej zainteresowanych jego rozwojem. Przekształcenie firmy w fundację to wymóg prawny w takich sytuacjach.
    Co z tego że mam dostęp do kodu źródłowego? Nie muszę wymyślać drugi raz koła. Sam kod źródłowy Symbiana nie ma sensu trzeba kupić odpowiednie układy scalone dla developerów, a to kosztuje i nie każdy zna się na tyle dobrze na elektronice żeby tworzyć wersje Symbian pod konkretne układy scalone. Jeżeli te układy scalone z Symbianem staną się dośc popularne to jest szansa że wejdzie na rynek gadżetów Hi-tech dla majsterkowiczów jako system operacyjny embeded.

  3. Pawel Mówi:

    Dzięki za komentarz, naprawdę sporo się z niego dowiedziałem. Mam jednak wrażenie, że nie do końca rozumiesz moje intencje. Nie jestem żadnym specjalistą jeśli chodzi o telefonie komórkową, a wszystko co pisze jest pomyślane z punktu widzenia zwykłego, przeciętnego użytkownika. Dlatego właśnie nie interesuje mnie architektura procesora ani środowisko developerów Symbiana. Jedyne czego chce jako użytkownik to praktyczny system operacyjny, który w miarę szybko opanuje i będe w stanie wykorzystać w 100%. W ogóle nie interesuje mnie technologiczny bełkot bo ni jak ma się to do moich potrzeb. Chce po prostu żeby pieniądze które wydam na telefon i OS były dobrze zainwestowane i dobrze mi służyły. Dlatego właśnie mam na kompie Win Xp, a nie jedną z wersji Linuxa. Chociaż pewnie ta druga opcja jest dla mnie jako osoby na komputerze pracującej lepszym wyjściem :)
    Reasumując: Nie rozumiesz mojego punktu widzenia, dlatego pewnie uważasz, że “Aż tyle nieścisłości w takim artykule jest mnóstwo” a jeśli zrozumiesz moje podejście to nie będziesz się dziwił, że “potem tyle polemik, plotek wokół tego systemu.”
    PS: nie chciałbym zebyś potraktował to jako osobisty przytyk, ale moje filologiczne serce krwawi gdy czytam tak skonstruowane zdania, chociaż sam nie jestem ideałem jeżeli chodzi o stylistykę. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za komentarz.

  4. Michał Małaj Mówi:

    Owszem są 3 podejścia do komórek i systemów operacyjnych: podejście technologiczne skupiające się na tym co zawiera od strony sprzętowo-technologicznej. Podejście marketingowe skupia się na funkcjonalnościach i prezentacji komórki. I podejście użytkownika to przeważnie wyraża jego doświadczenia i powtarzane opinie na temat komórek.

    Ja wychodzę z podejścia technologicznego. Dlaczego? Bo tłumaczy mi dlaczego i jak to działa. Podejściu marketingowemu powinna towarzyszyć edukacja w celu wyjaśnienia co do czego służy dana funcjonalaność. Wazne też jest podejście użytkownika. To własnie ma dzielić się doświadczeniem jak korzystać z funkcjonalności komórek.

    Przepaść pomiędzy podejściem technologicznym a podejściem użytkownika jest ogromna. Jest to spowodowane frustracją użytkowników wobec złożoności technologii i nie ma kto im to wyjaśnić. Marketing ze strony operatorów zawiódł, bo skupił się na tym żeby “sprzedawać” towar,a nie edukować klientów. A sfrustrowani klienci szukają pomocy… a operator odsyła do producenta.

    Producenci komórek koncentrują się bardziej na podejściu technologicznym (wyjątek to Apple który skupił się na użytkowniku i na marketingu, i na dodatek sprawuje silną kontrolę nad technologiami)
    Symbian był tworzony jako produkt dla producentów komórek, a dopiero producenci komórek pomagali tym którzy chcieli pisać oprogramowanie do komórek. W tej sytuacji zwykli użytkownicy są pozostawieni samym sobie.

    Konsekwencje tego są w perspektywie od 2002 roku wręcz niepokojące.
    Szczególnie dobrze to widać na rynku amerykańskim. (RiM, iPhone, czy Palmy a ostatnio urządzenia z Androidem) zdominowały rynek gdzie urządzeniom z Symbianem trudno się przebić. Dlaczego? Paradoksalnie można powiedzieć, że problem tkwi w wyborze technologii. Nikt nie lubi wahać się i zastanawiać się czy programik napisać w Pythonie czy w Javie czy w Open C++. Twórcy oprogramowania wolą już jasna sytuację w której pisze się w jednym języku programowania na daną platformę. Symbian z tego wyłamuje się.

    Ostatnio w ciągu roku zauważam coraz więcej blogów piszących o programowaniu na Symbiana (nawet w Polsce).

    Jak pisze się takie teksty z punktu widzenia użytkownika to trzeba być wrażliwym na dezinformację. Klasyczny przykład dezinformacji i różnic w podejściach o których pisałem wcześniej to simlocki.

    Podejście użytkownika: “Simlock to jakaś pomyłka, nie mogę włożyć swojej karty SIM, do kupionego telefonu u innego operatora”

    Podejście marketingowe: ‘Dzięki Simlockom operatorzy mogą sprzedawać komórkę za 1 zł”

    Podejście technologiczne: “Simlocki w komórkach Nokii opierają się na technologii BB5 albo DCT4. Gdy potrzebujesz usunięcia simlocka trzeba mieć odpowiedni sprzęt i kody wygenerowane do IMEI konkretnej komórki.”

    Które podejście o simlockach jest najbardziej wartościowe do twojego bloga?

    Co do mojej stylistyki… mam na usprawiedliwienie swoją niepełnosprawność.

  5. Paweł Kański Mówi:

    Dzięki ponownie za komentarz.
    Znów nie zgodze się z Tobą w kilku kwestiach. Po pierwsze, jeśli uważasz, że jestem sfrustrowany bo nie rozumiem technologicznej strony telefonu komórkowego i procesu tworzenia oprogramowania to jesteś w błędzie. Jak już wspominałem, w ogóle mnie to nie interesuje. Wychodzę z założenia, że jako klient końcowy mam prawo wymagać od producentów/twórców takiego sprzętu/software’u żeby był on warty pieniędzy jakie za niego im zapłacę. Żeby to oni się nad nim głowili, a ja z niego korzystał. Twórcy muszą się do tego dostosować, inaczej na mnie nie zarobią – proste.

    W ogóle Twój wywód jest błędny, ponieważ zakładasz tylko trzy punkty widzenia, a swój traktujesz priorytetowo. Mówisz: użytkownik nie rozumie technologii, marketingowiec chce tylko sprzedać produkt i nie martwi się o technologię, a ONA jest przecież fundamentem do zrozumienia … no właśnie, do czego jest mi to wszystko potrzebne? Nie ma sensu się spinać, bo wszystko w tym temacie jest relatywne. Dla mnie istotny jest punkt widzenia użytkownika, a dla Ciebie punkt widzenia programisty (przepraszam jeśli się mylę, nie wiem czym się zajmujesz). Nie widzę sensu na siłę ich łączyć lub próbować ujednolicać.

    Jeżeli chodzi o simlock, to nie jestem w żadnej ze wskazanych przez Ciebie grup. Może jestem rzadkim okazem, ale nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Nazywaj mnie ignorantem, ale od 6 lat jestem wierny jednemu operatorowi, a problem simlocka dla mnie nie istnieje. Jeśli stanę się posiadaczem telefonu z simlockiem innej niż moja sieć, to pewnie najpierw upewnię się, że sam nie potrafię go ściągnąć ;-) W razie czego, mam nadzieję, służysz poradą? :)

  6. Michał Małaj Mówi:

    Być może użytkownicy nie chcą zrozumieć jak to działa. Ich interesuje tylko to żeby działało tak jakby się spodziewali. Podział na podejścia wynikł z tego żebyś zrozumiał że to co piszesz z perspektywy użytkownika może prowadzić do powielania pewnych schematów o Symbianie.

    Inaczej jest z punktu widzenia kogoś kto rozumie jak działa Symbian (podejście technologiczne). Owszem może napisać bardziej merytorycznie – ale to nie zmieni całkiem podejścia użytkownika do tego co pisze o swoich doświadczeniu z Symbianem.

    Skoro uznałem że powielasz pewne mity (schematy myślowe) o Symbianie uznałem że warto rozpocząć polemikę na tym blogu. Owszem możesz się czuć potraktowany jako laik, który pisze o Symbianie.

    Zastanawiam się czy dziennikarze IT są w stanie zrozumieć zawiłości technologiczne. Mam często wrażenie że nie zawsze. Często sieją dezinformację (np: ile razy pojawiały się plotki że Nokia rezygnuje z Symbiana?). Często dziennikarze IT piszą tak jakby chcieli ich czytelnicy.

    Piszesz że istotne jest zrozumienie technologii i przyznajesz mi rację że nie jest możliwe żeby ujednolicić podejścia bo każda z grup docelowych ma inne potrzeby.

    W przypadku społeczności iPhone/iPoda użytkownicy często mają podejście marketingowe. A marketingowcy Apple potrafią dość często merytorycznie pisać i mieć podejście technologiczne.

    Dlaczego to nie jest możliwe w świecie inteligentnych komórek z Symbianem? Odpowiedz jest jedna – brak dobrej informacji. A brak dobrej informacji powoduje że powstaje dużo plotek.

    Na razie widać jak fundacja Symbiana wykorzystuje marketing technologiczny. Powoduje to że komunikaty marketingowe są pełne podejścia technologicznego. Natomiast prawie nie ma użytkowników komórek z Symbianem z podejściem marketingowym. Problem jest taki że marka “Symbian” nie istnieje. Jest tylko marka “Nokia” czy “Omnia HD”.

    Twórcom technologii w inteligentnych komórkach tak naprawdę zależy na innowacyjności. Więc założenie że mają dostosować się do Ciebie jako użytkownika jest trochę na wyrost – zazwyczaj użytkownik kupuje inteligentną komórkę jakby kota w worku, nieświadom ile rzeczy do poznania go czeka. Po zakupie rozpoczyna się długi proces poznawania możliwości w komórce, a brak pełnej informacji powoduje że ta nauka jest bardzo trudna i często uzytkownicy czują się sfrustrowani.

    Pracuję jako analityk internetowy więc programowanie wchodzi w zakres moich kompetencji.

1 Trackbacki dla tego artykułu

  1. Mr. Badguy: Symbian jest słaby dlatego, że …  | JestemMobilny.pl Mówi:

    [...] właśnie. Wczoraj chciałem pokazać, że Symbian jest naprawdę dobry, a dziś stanę po stronie tych, którzy dostają torsji na samą myśl o [...]

Napisz komentarz