Google szykuje prawdziwą ofensywę swojego systemu Android. Do końca bieżącego roku aż 18 do 20 telefonów 9 różnych producentów będzie miało zainstalowany ten system jako domyślny. Android jako OS oparty na zasadzie open source może być też instalowany przez producenta wmyśl zasady wolnej licencji. Jednak bez porozumienia z wielkim G nie będzie miał dostępu do wszystkich darmowych usług.
Innym rozwiązaniem dla producenta jest podpisanie umowy z firmą z Mountain View co ułatwi integrację z telefonem, a także pozwoli na pełne korzystanie z dobrodziejstw aplikacji takich jak Gmail czy inne. Ostatnią opcją jaką mają producenci do wyboru jest współpraca przy wdrażaniu Androida na swoje komórki i pełną z nimi asymilację. To z kolei zaowocuje znaczkiem Google na obudowie telefonu, czyli full wypas i lans.
Przy okazji widać pewne rozbieżności w rozumieniu idei open source przez zwykłych ludzi, a szefostwo Google. Okazuje się bowiem, że nawet gdy zainstaluje się ich “otwarty” system nie będzie można mieć dostępu do wszystkich aplikacji, bez oficjalnego błogosławieństwa ze strony developera produktu (będącego oficjalnie open source)! Jak widać można być “open source” i “trochę mniej open source“…
Źródło: eweek.com
Foto: emilbacik

Napisz komentarz