Apple znów cenzuruje programistów. Karzącą rękę politycznej poprawności poczuli na swoich plecach muzycy zespołu Nine Inch Nails. Update do ich aplikacji na iPhone został zablokowany ponieważ zawierał “niedopuszczalne treści”, a dokładniej kilka słów zaczynających się na literkę “F”. W ogóle twórczość tego zespołu nie traktuje raczej o uśmiechniętych króliczkach wesoło hasających po zalanej słońcem łące. Jakby Apple nie wiedziało…
Teraz obyczajowa milicja dotknęła twórcę programu Me So Holy (Strasznie Święty Ja :). O co chodzi? Program pozwala na umieszczenie swojej twarzy w szablonie przedstawiającym Jezusa Chrystusa albo innej świętej postaci. Według producentów iPhone, programy które mogą być używane na ich telefonie nie mogą zawierać treści obscenicznych, pornografii czy innych obraźliwych rzeczy. Jak wygląda to prawo w praktyce? A no tak, że można używać programu Baby Shaker, który symuluje zabijanie dziecka poprzez energiczne potrząsanie płaczącym bobasem albo w grze zabijać na dziesiątki sposobów mieszkańców wirtualnej wyspy w grze Pocket God. Niestety, nie można poczuć się jak Jezus. Zupełny brak konsekwencji czy po prostu bojaźń boża?
Źródło: wired.com
Foto: scol22

Maj 12th, 2009 at 12:24 pm
Ciekawy artykuł o politycznej poprawności mojego autorstwa :) znajduje sie tu: http://www.liberte.pl/component/content/article/35.html