Apple po raz kolejny wyciąga rękę do zwykłych użytkowników. Przy współpracy z Uniwersytetem w Stanford uruchomiono właśnie kurs programowania, dzięki któremu każdy będzie mógł nauczyć się jak stworzyć swoją własną aplikację na iPhone. Na szczęście nie trzeba być studentem tej uczelni, aby w kursie uczestniczyć. Dzięki dobrodziejstwu Internetu, możemy całe szkolenie obejrzeć przez sieć. Kolejne odcinki w wersji video będą udostępniane w dwa dni po zajęciach na Stanford, razem ze wszystkimi potrzebnymi prezentacjami oraz dokumentami. Jeśli jesteś zainteresowany/a zajrzyj tu – szkolenie jest darmowe – jedynym wymaganiem jest zainstalowany iTunes na swoim komputerze. Oto przykład dobrej współpracy Stanford i Apple.
To na pewno znakomita okazja dla wszystkich którzy mają niebanalny pomysł na własną aplikację, ale brak im praktycznych umiejętności w ich tworzeniu. Trzeba przyznać, że telefon od Apple jest bardzo wdzięczną materią jeśli chodzi o pisanie i udostępnianie swoich aplikacji. W sklepie App Store mamy do wyboru ponad 25 tysięcy różnego rodzaju programów, a pobrano je już 800 milionów razy. Niestety, użyteczność niektórych z nich jest delikatnie mówiąc wątpliwa. Oto “najciekawsze” pomysły na aplikację do iPhone.
- iNose – jeśli jesteś uzależniony od dłubania w nosie, a społeczeństwo tego nie akceptuje, rób to wirtualnie!
- Toilet Mate – przydatne jeśli jesteś przypadkiem w Australii i szukasz publicznej toalety. Aplikacja zna wszystkie w promieniu 5 km.
- Remote Fart – Tak, tak ….
Źródło: news.stanford.edu

Kwiecień 6th, 2009 at 11:27 am
no no, a tak dodatkowo w kwestii “najciekawszych” aplikacji to jedną z najlepiej sprzedających się na AppStore jest iFart http://ifartmobile.com/page/2/